DKMS Logo

Beitrag drucken

Mateusz Kopacz
Mateusz Kopacz

Historia Dawcy - Mateusz Kopacz

Moja historia zaczęła się dość zwyczajnie. Do zarejestrowania się jako potencjalny dawca namówiła mnie moja dziewczyna. Usłyszała o fundacji, zarejestrowała się przez Internet i zamówiła dwa zestawy (deklaracje + pałeczki do wymazu) nic mi o tym nie mówiąc. Gdy przyszły, chciała, abym wypełnił deklarację. Miałem spore wątpliwości, bo słyszałem wiele mitów na ten temat. Jednak Ania mi wszystko wyjaśniła i się zdecydowałem. Pamiętam, że śmiejąc się mówiłem, że z moim szczęściem na pewno zostanę dawcą, nie pomyliłem się :). Po kilku miesiącach telefon od fundacji – najpierw dodatkowe badania i wreszcie wiadomość: „jest 100% zgodność, może być Pan dawcą”. Nie mogłem uwierzyć, że mogę pomóc ocalić czyjeś życie. Moje dotychczasowe życie nabrało głębszego sensu. Klinika, hotel, opieka – wszystko było na najwyższym poziomie. Moje wcześniejsze obawy były bezpodstawne. Po pobraniu czułem się świetnie, nie byłem wcale osłabiony, wręcz przeciwnie, przecież ratuję komuś życie. Tego uczucia nie da się opisać. Warto było się zarejestrować, chociaż dla tych kilku chwil. Teraz namawiam wszystkich wkoło REJESTRUJCIE SIĘ! A mojej genetycznej bliźniaczce życzę dużo zdrowia, mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze.