Historia Dawcy

Adrian Klijanowicz - historia dawcy komórek macierzystych

12 Marzec 2019

Cześć. Przyszedł już odpowiedni moment, aby podzielić się z Wami pewną niesamowitą sytuacją, której to jakiś czas temu miałem okazję doświadczyć. 3 lata temu oddawałem szpik z talerza kości biodrowej dla dziewczyny ze Stanów Zjednoczonych, który to się przyjął .
Nigdy bym nie przypuszczał, że po raz drugi otrzymam telefon z DKMS z zapytaniem czy po raz drugi uratuje komuś życie, tym razem dla zupełnie nowego biorcy! Pamiętam, że początkowo niedowierzałem i zapytałem czy to możliwe mieć dwóch bliźniaków genetycznych. Okazało się, że tak, Pani koordynatorka opowiedziała mi o całej procedurze ze szczegółami, a ja po rozmowie zgodziłem się po raz drugi zostać dawcą o ile wyniki na to pozwolą. Błyskawicznie dostałem skierowanie na wszystkie badania, wyniki okazały się bardzo dobre, a ja zostałem zakwalifikowany jako Dawca. Wyznaczono mi termin pobrania i zaproponowano tym razem pobranie komórek macierzystych, z krwi obwodowej. 
Dostałem zastrzyki, które miały to pobudzić szpik kostny do produkcji większej liczby białych krwinek oraz zostałem przeszkolony jak samodzielnie takie zastrzyki wykonywać, na 4 dni przed pobraniem. Przed pierwszym zastrzykiem bardzo się bałem czy na pewno zrobię to sobie sam dobrze i poprawnie, ale wykonałem dzielnie pierwszy zastrzyk w brzuch i już z każdym kolejnym miałem pewniejsze i zdecydowane ruchy. Przyszedł ten długo wyczekiwany dzień, kiedy to miałem podzielić się cząstką siebie w postaci komórek macierzystych, z drugim już moim bliźniaków genetycznym. Usiadłem wygodnie w fotelu i po 5 godzinach udało się pobrać wystarczającą ilość komórek macierzystych za co bardzo chciałbym podziękować Paniom pielęgniarki obecnym przy zabiegu za przemiła i bardzo dobra atmosferę lekarzom oraz Pani koordynatorce, za dodawanie otuchy i gdy coś nie było dla mnie jasne zawsze mi wszystko objaśniała.
Znając już dwie metody pobrania na sobie chcę Wam powiedzieć, że to nic strasznego i w żadnym stopniu nie zagraża naszemu zdrowiu, a może uratować czyjeś, dlatego nie bójcie się i Wy komuś pomóc . Tym bardziej w czasach, gdzie wszędzie w około dużo niepotrzebnego hej tu, wyjdźmy temu na przeciw i zarejestrujcie się jako potencjalni dawcy szpiku i komórek macierzystych, bo też możecie uratować komuś życie!