Julia Walczak

1 Styczeń 2014

Zarejestrowałam się w bazie dawców około 2 lata temu. Aż w końcu mój telefon po tym czasie zadzwonił i dowiedziałam się, że prawdopodobnie mogę pomóc. Cieszyłam się ogromnie, ale nie docierało to do mnie, zawsze myślałam, że nie mam za dużo „szczęścia”, a tu takie coś.

Jestem już po pobraniu komórek macierzystych z krwi obwodowej.

Absolutnie nie ma czego się bać, praktycznie nic boli (poza wkłuciem igły), siedzi się 4 h i robi się to, na co ma się ochotę - książka, film w laptopie. Bardzo się cieszę, że oddałam cząstkę siebie innej osobie potrzebującej i życzę każdemu choremu, by znalazł swojego bliźniaka genetycznego, który mu pomoże.

Przed pobraniem brałam dwa razy dziennie zastrzyki (przez 5 dni) Granocyte w celu namnożenia komórek macierzystych. Pierwszy zastrzyk, jaki miałam sobie zrobić sama wyglądał tak, że nie mogłam powstrzymać trzęsienia rąk, bo się bałam sama siebie kłuć. Ale okazało się, że to nic nie boli, a zastrzyk jest łatwy w przygotowaniu. Odliczałam dni do pobrania. Aż w końcu nadszedł. Stres był, ale szybko minął. Panie pielęgniarki super! Jakbym nie była w polskim szpitalu. Kochane, ciepłe, oddane, jak mamusie! Delikatnie zostałam podłączona do wszystkich rurek i czas start! Po pobraniu dowiedziałam się, że nie musi być kolejnego pobrania, że jest wszystko okej! Podczas pobrania i po bolały mnie delikatnie kości i głowa. Ale szybko minęło.

Także jeżeli się jeszcze wahasz, nie ma co! To, co my przechodzimy, żeby zostać dawcą jest niczym w porównaniu do tego, co przechodzi chory na białaczkę. A my tak bardzo możemy pomóc!!!! Jaka to jest wspaniała myśl, że się ratuje komuś życie. Takie uczucie na pewno dobrze zna np. strażak czy policjant ratujący jakąś ofiarę z wypadku.

Jestem żywym przykładem na to, że można komuś pomóc, nakłoniło to już wielu moich znajomych do rejestracji w bazie DKMS.

Dziękuję za bardzo miłą opiekę koordynatorską, lekarską, pielęgniarską.

Dziękuję Wam, że jesteście i że walczycie o to, by każdego dnia szukać potencjalnego dawcy dla chorej osoby.

Jesteście wielcy! I ja będę dalej rozszerzać ideę Fundacji jak tylko będę mogła.