Historia Dawcy

Wojciech Szagański - historia dawcy szpiku

13 Styczeń 2020

Moja historia rozpoczęła się jak wiele innych. Pewnego zimowego dnia podczas zakupów miłe panie zachęciły mnie do rejestracji, jako potencjalny dawca szpiku.

 
Przez te kilka lat zdążyłem o tym zapomnieć, aż do momentu otrzymania telefonu z dziwnego numeru. Usłyszałem , że gdzieś na świecie potrzebuję mnie mój bliźniak genetyczny. Nie wahałem się ani chwili. Decyzja była oczywista.
Maszyna ruszyła.
 
Pierwsze badania przeszedłem pomyślnie, czekając na dalsze kroki układałem w głowie milion myśli i pytań. Po kilku dniach ruszyła cała procedura. Kolejne badania i umówienie terminu pobrania szpiku z krwi obwodowej. Przez kilka dni przyjmowałem zastrzyki zwiększające produkcję komórek krwiotwórczych. Profesjonalna opieka w szpitalu sprawiła, że pobranie odbywało się bardzo przyjemnie.
 
Dziś, po całym zdarzeniu uważam, że przewartościowałem całkowicie moje życie. Moim zdaniem nie ma piękniejszej rzeczy na świecie, niż oddanie cząstki siebie drugiemu człowiekowi. Te kilka poświęconych przeze mnie momentów, może dać komuś długie lata wspaniałego życia. To najpiękniejszy prezent na zbliżające się święta i gest w stronę drugiego człowieka. Moja rodzina się powiększyła. Mam bliźniaka genetycznego :)
Dzięki mojej historii wiele moich znajomych postanowiło zapisać się jako potencjalny dawca. Serdecznie wszystkich zachęcam do rejestracji! To całkowicie odmieni wasze wartości i sprawi, że zobaczycie świat innymi oczami. 

POMOŻESZ BO MOŻESZ! MASZ TO W GENACH!