Historia Dawcy

Alicja Niewielska - Dawczyni komórek macierzystych

Nie mam wielkiej historii, żeby opisać moją drogę do zostania Dawcą komórek macierzystych.

Ostatnia aktualizacja: 07.06.2021

Nie mam wielkiej historii, żeby opisać moją drogę do zostania Dawcą komórek macierzystych. Może to i lepiej, może zbiór zwyczajnych, naturalnie następujących po sobie zdarzeń, który ma tak wyjątkowy finał zainspiruje kogoś równie zwyczajnie-niezwykłego jak ja, do zamówienia pakietu rejestracyjnego.

Jako potencjalny Dawca szpiku zarejestrowałam się 2 lata temu. Świadomie. Wiedziałam, że jeżeli DKMS się do mnie odezwie nie będę się zastanawiała ani chwili. I tak było. Od informacji, że mój genetyczny bliźniak potrzebuje pomocy do pobrania komórek macierzystych minęło kilka miesięcy. Jak każdy potencjalny Dawca cieszyłam się, że mogę komuś pomóc. Chociaż to taka dziwna radość, bo po drugiej stronie jest ktoś, kto jeżeli mógłby wybierać, na pewno nie chciałby tej pomocy potrzebować.

Emocje towarzyszyły mi cały czas, jednak to dopiero po pobraniu uderzył we mnie prawdziwy grom tego co się wydarzyło. Najpiękniejsze są słowa, które płyną nawet z dalekich stron. Że dałam komuś szansę na nowe życie, że to we mnie jest ten jedyny lek, że to jest ogromny gest wymagający dużego zaangażowanie dla zupełnie obcej osoby, że to wymagało odwagi. Czuje się wyjątkowo z tego powodu. A to, że “pomaganie mam w genach” daje mi nową energię.

Ty też możesz uratować komuś życie!