Historia Dawcy

Damian Samsel - Dawca komórek macierzystych

  Po całym zabiegu z oddawaniem komórek czułem się naprawdę bardzo dobrze i jestem bardzo szczęśliwy:)

Ostatnia aktualizacja: 05.07.2021

Do Fundacji DKMS zapisałem się 2 lata temu. Dostałem patyczki, odesłałem. Zapewne do mojej decyzji przyczyniła się śmierć mojej siostry, która zmarła na raka jelita. Wiedziałem, że w ten sposób będę mógł komuś pomóc. I stało się coś, czego się nie spodziewałem. Pod koniec kwietnia tego roku otrzymałem wiadomość, że jest potrzebna pomoc osobie chorej na raka krwi. Dostałem skierowanie na badania krwi, żeby sprawdzić, czy zgodność DNA się zgadza. Z niecierpliwością czekałem na wiadomość.

Okazało się, że mogę pomóc! Zostałem skierowany do szpitala na szczegółowe badania, po czym zapadła decyzja - mogę pomóc oddając komórki macierzyste. Zgodziłem się. Przed całym zabiegiem 5 dni wcześniej zacząłem przyjmować zastrzyki w brzuch, żeby komórki odpowiednio szybko wzrosły. Przez ten czas tak naprawdę czułem się dobrze, jedynie kręgosłup mnie bolał, ale to normalne przy takich zastrzykach.

Przyszedł dzień, na który bardzo czekałem. Pojechałem do kliniki. Cała procedura trwała ok 4,5 h - oddałem komórki macierzyste i bylem bardzo zadowolony, że w ten sposób mogę uratować życie innego człowieka. Po wszystkim okazało się, że jest to mężczyzna z Czech. Chciałbym podziękować za super opiekę medyczna pielęgniarek jak i lekarza :)

Kochani zachęcam do rejestracji w Fundacji DKMS, to naprawdę nic nie kosztuje, a w taki sposób jak ja, możecie uratować komuś życie. Po całym zabiegu z oddawaniem komórek czułem się naprawdę bardzo dobrze i jestem bardzo szczęśliwy:)

Ty też możesz uratować komuś życie!

Ta strona zostaa zaktualizowana. Prosimy odwie j.