Historia Dawcy

Klaudia Dobosz - Dawczyni szpiku

I stało się! Pod koniec listopada doszło do zabiegu pobrania szpiku z talerzy kości biodrowych.

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2022

W bazie zarejestrowałam się, gdy miałam niespełna 19 lat. Wtedy nie wiedziałam do końca na czym to polega. Aż do pierwszego telefonu półtora roku później. Pani koordynator opowiedziała mi jakie są metody i jak wygląda pobranie. Lecz niestety na tym telefonie się skończyło.

We wrześniu 2022 zadzwonił numer z Warszawy. Gdy usłyszałam, że dzwoni Pani z Fundacji DKMS ucieszyłam się, że mogę pomóc. Umówiłyśmy się na badania wstępne. Wszystko przebiegło prawidłowo i dostałam informację, że jest zgodność. Moja radość długo nie trwała, ponieważ tydzień przed planowanym wyjazdem do szpitala dostałam telefon, że stan Pacjenta się pogorszył i pobranie nie jest możliwe. Zamarłam po tej wiadomości. Lecz kilka dni później ponownie zadzwoniła Pani z informacją, że jest lepiej i ustaliłyśmy datę pobrania.

I stało się! Pod koniec listopada doszło do zabiegu pobrania szpiku z talerzy kości biodrowych.

I dla tych, którzy się zastanawiają - to nie boli!

Podczas zabiegu spałam, a gdy otworzyłam oczy dowiedziałam się dla kogo był potrzebny mój szpik. Radość wielka, że mogłam dać cząstkę siebie chłopcu na drugim końcu świata, bo aż w Chile. Teraz czekam na informację, że szpik się przyjął i że mój "bliźniak genetyczny" wróci do zdrowia. Dla mnie były to tylko dwa dni w szpitalu a dla niego całe życie.

Wiem, że gdyby zapytano mnie o ponowne pobranie i pomoc w walce z ciężką chorobą zgodziłabym się bez wahania! A Ty? Daj również komuś szanse na nowe życie rejestrując się w bazie potencjalnych Dawców.

Razem możemy podarować jeszcze więcej szans na życie.
Historie Dawców