Michał Grochola - Dawca komórek macierzystych

Ostatnia aktualizacja: 09.03.2021

Cześć mam na imię Michał. Do bazy potencjalnych dawców szpiku zapisałem się 2 lata temu dzięki koleżance z pracy, jestem jej za to bardzo wdzięczny. Nie spodziewałem się, że kiedyś pomogę w ten sposób, w końcu to prawie jak loteria, tylko wygraną jest życie człowieka.

W styczniu 2019 roku dostałem telefon, że mój bliźniak genetyczny jest chory. Bez wahania podjąłem decyzje, z myślą, że gdyby chodziło o kogoś mi bliskiego, przewróciłbym świat do góry nogami by znaleźć dawce. Ale byłem również zestresowany, gdyż za kilka dni moja żona miała rodzić, a z drugiej strony bałem się badań czy jestem zdrowy.


Udałem się do przychodni w mojej miejscowości na pobranie krwi, aby potwierdzić zgodność genetyczną. Czekałem niecierpliwie, w końcu dostałem telefon z informacją, jak i kiedy zostanie przeprowadzony zabieg. Badania ogólne odbyły się w jednej z klinik, a zaraz po nich dostałem zastrzyki z czynnikiem wzrostu do domu, niedługo zaraz po tygodniu byłem gotowy na oddanie komórek macierzystych z krwi obwodowej.

Udałem się do kliniki, a nazajutrz o 7 rano miałem się wstawić na pobór, czas bardzo szybko zleciał, a cały zabieg przebiegł bezboleśnie. Jeżeli miałbym kiedyś jeszcze takie szczęście uratować komuś życie, zrobiłbym dokładnie to samo!

Zaraz po pobraniu dostałem telefon z DKMS, dowiedziałem się, że pomogłem kobiecie z Polski, mam nadzieje, że z moim bliźniakiem będzie wszystko dobrze i że kiedyś się spotkamy!!!

MACIE WĄTPLIWOŚCI CZY ZDECYDOWAĆ SIĘ NA REJESTRACJE W BAZIE DKMS?

Pomyślcie o tym, co by było gdyby chodziło o kogoś Wam bliskiego, tu nie można mieć wątpliwości, tu trzeba działać, to nas nic nie kosztuje!

Ty też możesz uratować komuś życie!
Historie Dawców
Ta strona została zaktualizowana. Prosimy odśwież ją.