Historia Dawcy

Paweł Madyda - Dawca komórek macierzystych

Świadomość, że ratujesz komuś życie jest bezcenna i nieporównywalna z niczym innym.

Ostatnia aktualizacja: 26.03.2021

Zarejestrowałem się w bazie DKMS bardzo spontanicznie podczas krakowskich targów MOTO -SHOW w 2019. Słyszałem o Fundacji DKMS co nieco, ale dopiero widząc namiot fundacji postanowiłem wykorzystać okazję i nie myśleć, lecz zadziałać w kierunku rejestracji.

Po dwóch latach od mojej rejestracji, a dokładnie 12 lutego zadzwonił telefon. Nie odebrałem myśląc, że to kolejna oferta marketingowa. Po chwili dostałem SMS z informacją od DKMS. Po kontakcie z fundacją mieszały się we mnie wszystkie emocje od stresu, niepewności po podekscytowanie.

Bez wahania zgodziłem się.

Paweł oddał komórki macierzyste potrzebującemu przeszczepienia Pacjentowi.

Całość trwała dość krótko. Słyszałem, że cała procedura to około 3 miesiące, ale w moim przypadku całe badanie i potwierdzenie zgodności, aż do pobrania trwało zaledwie miesiąc czasu. Samo pobranie było bezbolesne. Bliskim na pytanie czy to boli mówiłem że tak, ale tylko pośladki od siedzenia . Całość w moim przypadku trwała zaledwie 5 godzin. Nie mam żadnych dolegliwości po pobraniu i jedyne co czuję to ogromne szczęście, że mogłem pomóc.Telefon po informujący, że pomogłem dorosłej kobiecie w Niemczech bardziej urzeczywistnił mi moją pomoc.


Świadomość, że ratujesz komuś życie jest bezcenna i nieporównywalna z niczym innym. Każdej osobie, która zastanawia się i ma obawy powiem tylko że warto!Uczucie po jest nie do opisania, a myśl ,że mogliśmy być po drugiej stronie pomaga nam uświadomić sobie, jak wiele osób czeka na swoją szansę .Dla nas to tylko poświęcony czas, dla naszego bliźniaka to życie.


Ty też możesz uratować komuś życie!
Historie Dawców
Ta strona została zaktualizowana. Prosimy odśwież ją.