Spotkanie z trzykrotnym rekordzistą Guinnessa

22 Luty 2017

Tuż po powrocie z mroźnej Syberii Ambasadorzy Fundacji DKMS dzielą się wrażeniami.

17 lutego w hotelu Hampton by Hilton w Warszawie odbyło się spotkanie prasowe, podczas którego wielokrotny rekordzista Guinnessa w jeździe ciągłej na rowerze górskim Valerjan Romanovski opowiadał o swoich niezwykłych dokonaniach. Kilka dni wcześniej, 9 lutego br., Valerjan Romanovski przejechał 12, 24 i 48 godzin na rowerze na terenie syberyjskiej Jakucji, gdzie temperatura powietrza spadała do -45 stopni Celsjusza. Przejechał on łącznie 366 km. Na wydarzeniu oprócz przedstawicieli mediów nie zabrakło także kibiców Projektu VR, którzy przyjechali, by osobiście przywitać Valerjana i jego drużynę.

„Nie czuję się bohaterem w sensie pobicia rekordów. To nie ma znaczenia. Czuję się bohaterem dla wszystkich osób związanych z Fundacją DKMS – zarówno Dawców jak i Pacjentów, którzy potrzebują nadziei i inspiracji do kontynuowania walki z nowotworami krwi. Jadąc myślałem właśnie o tym, że nie mogę ich zawieść.” Powiedział Valerjan Romanovski.

Z taką motywacją nie mogło się nie udać! Jesteśmy niezwykle dumni z wybitnych osiągnięć naszego Ambasadora, za którego mocno trzymaliśmy kciuki przez cały czas trwania tej niebezpiecznej wyprawy. Za sukcesem „Projektu VR 2017” kryje się praca całej drużyny. Rekordzistę wspierali: Wawrzyniec Kuc i Wacław Laba, którzy na bieżąco monitorowali stan zdrowotny sportowca i zajmowali się sprawami organizacyjnymi związanymi z wyprawą oraz Paweł Grochowalski, który był odpowiedzialny z dietę sportowca, umożliwiającą przygotowanie jego organizmu do tak wielkiego wysiłku, a następnie pokonanie granic własnej wytrzymałości i pobicie rekordów.

Podczas spotkania nasz Ambasador szczegółowo opisał trudy związane z ustaleniem nowych rekordów. Tak mroźna pogoda stanowiła wyzwanie na wielu płaszczyznach. Sprzęt elektroniczny zamarzał w przeciągu kilkunastu minut. Ubrania Valerjana musiały być nieustannie zmieniane, gdyż przesiąknięte potem zamarzały, znacząco go obciążając. To tylko przykłady wyzwań, którym musiała sprostać cała drużyna „Projektu VR 2017”.

Rekordzista opowiadał także o niespotykanej gościnności lokalnych mieszkańców, którzy nie tylko zaprosili śmiałków do swoich domów, lecz także nieustannie motywowali ich do działania i dzielnie kibicowali. Przed startem Valerjana przygotowali tradycyjny obrządek, składający się z lokalnych tańców i śpiewów, które miały przynieść mu szczęście i powodzenie.

Całej drużynie VR życzymy jak najszybszej regeneracji. Z niecierpliwością czekamy też na wieści o planach bicia nowych, kolejnych rekordów!