Historia Dawcy

Andrzej Gryszka - historia dawcy komórek macierzytsych

15 Luty 2020

Cześć mam na imię Andrzej mam 33 lata swoją, że tak powiem "przygodę" z DKMS rozpocząłem w 2013 r. Podczas zakupów w jednym z centrów handlowych natrafiłem na stoisko DKMS: wypełniłem formularz zgłoszeniowy, oddałem wymaz z jamy ustnej i poszło. Od tego czasu nastała cisza...żadnych wiadomości, maili z DKMS nawet przez myśl mi przeszło : "czy ja w ogóle zostałem tam zarejestrowany?".
Aż, w sierpniu 2019 r. będąc na służbie dzwoni telefon, odbieram i słyszę tu fundacja DKMS "pana bliźniak jest chory i potrzebuje pomocy czy chciałby pan pomóc"?W pierwszej chwili zamarłem, a na ciele poczułem ciarki ale za chwile z moich ust padły słowa: 
CHCE POMÓC i kiedy zaczynamy? :)
Wszystkie badania, na które mnie kierowano przeszedłem wzorowo i wyznaczono mi termin oddania komórek macierzystych.
 
No i w końcu nadszedł ten dzień. Z samego rana stawiłem się w klinice w towarzystwie mojej małżonki, która przez cały ten czas trzymała kciuki i mocno mnie wspierała. Po spędzeniu około 5h na wygodnym foteliku udało się pobrać zamierzoną ilość komórek macierzystych z mojej krwi obwodowej. 
 
Chciałbym też podziękować pracownikom DKMS, pielęgniarkom, lekarzom za życzliwość, zaangażowanie, udzieloną pomoc i profesjonalizm, który odczuwalny był na każdym kroku.Teraz wraz z rodziną i przyjaciółmi trzymamy kciuki za powrót do zdrowia "mojego bliźniaka" :)