Arkadiusz Golembka

21 Wrzesień 2018

I TY TEŻ MOŻESZ POMÓC

NIE ZWLEKAJ, ZAREJESTRUJ SIĘ!

Każdy z Was ma szansę dać komuś drugie życie. Już nie pamiętam dokładnie, kiedy wraz z małżonką i córką zarejestrowaliśmy się jako potencjalni dawcy komórek macierzystych. W lipcu bieżącego roku otrzymałem telefon z informacją, że prawdopodobnie mam bliźniaka genetycznego, który pilnie potrzebuje moich komórek. Bez wahania wyraziłem zgodę.

Zostałem umówiony na badanie krwi w najbliższej przychodni. Po kilku tygodniach stawiłem się w Oddziale Diagnostyczno–Zabiegowym na szczegółowe badania. Na kilka dni przed pobraniem szpiku musiałem przyjmować zastrzyki tzw.(czynnik wzrostu). Można je podawać samemu, są one w wygodnej strzykawce lub poprosić członka rodziny bądź przychodnie. Następnie odwiedziłem w/w Oddział gdzie przebiegła cała procedura pobrania komórek.

Przez cały ten czas prowadziła mnie Fundacja DKMS bardzo sprawnie. Wszystko było mi objaśnione ze szczegółami. Samo pobranie komórek nie było takie straszne jak mi się wydawało i trwało ok. 5 godzin. Spędziłem je w wygodnym fotelu i oczywiście w miłym towarzystwie mojej małżonki oraz personelu medycznego. DZIĘKUJĘ WAM BARDZO! Po pobraniu dostałem informację o moim bliźniaku genetycznym. Okazało się, że jest to mężczyzna w średnim wieku. Życzę mu szybkiego powrotu do zdrowia, trzymam kciuki i czekam z niecierpliwością do momentu, aż dostanę informację o jego stanie zdrowia.

Na koniec chciałbym bardzo serdecznie podziękować koordynatorom Fundacji DKMS za wszelkie informację, odpowiedzi na moje pytania i za wzorową organizację. Dziękuję również personelowi  Oddziału Diagnostyczno–Zabiegowego za miłe przyjęcie i opiekę. I oczywiście dziękuję swojej rodzinie; mojej wspaniałej żonie Ewie, która była ze mną i trzymała za mnie kciuki i za mojego genetycznego brata bliźniaka. Zachęcam wszystkich z całego serca do rejestracji i oddawania szpiku. To nic nie kosztuje, a może uratować komuś życie. Jak mówi przysłowie "człowiek wart jest tyle ile może pomóc drugiemu człowiekowi”