Adam Pasternak

28 Styczeń 2015

Od zawsze chciałem komuś pomóc i nadarzyła się okazja w moim mieście. Zorganizowano akcję rejestracji potencjalnych dawców. Bez wahania wraz z moją żoną stwierdziliśmy, dlaczego by nie pomóc. Pomocy potrzebował mały chłopiec z mojego miasta. Po oddaniu próbki krwi i rejestracji wróciliśmy do domu. Po jakimś czasie fundacja DKMS przysłała kartę dawcy i broszury odnośnie oddania szpiku. To było coś niesamowitego! No i się zaczęło... Może się uda, może komuś pomogę, uratuję życie? TAK, JEST BLIŹNIAK GENETYCZNY! Telefon z fundacji i pytanie czy w dalszym ciągu jestem zainteresowany pobraniem. Nawet sekundy się nie wahałem, takie coś zdarza się raz w życiu.

Pierwsze badania w mojej przychodni i niepewność, po jakimś czasie telefon z DKMS, jest dobrze! Wstępne badania w Klinice Hematologii i Transplantacji Szpiku w Poznaniu przeszedłem pozytywnie. Pani Doktor stwierdziła, że moje badania i wyniki krwi są rewelacyjne. Wyznaczono termin pobrania krwiotwórczych komórek macierzystych dla biorcy niespokrewnionego. Po powrocie do domu przez 4 dni robiłem sobie zastrzyki mające na celu namnożenie komórek macierzystych, rewelacja. Jedyną rzeczą, której się obawiałem, to żeby nie załapać jakiegoś wirusa.

Udało się! 7.01.2015r. wraz z żoną przyjechałem do Poznania na pobranie komórek. Po przeprowadzeniu potwierdzających badań zostałem podłączony do "maszyny". Niesamowite uczucie, to jest to! Już wiedziałem, że wszystko jest na dobrej drodze. O godzinie 8:45 ruszyło, 13:15 finał. Byłem tak podekscytowany, że nawet nie zauważyłem jak ten czas minął. Komórki oddane, rewelacyjne wieści! Wielka radość, szczęście i łzy wzruszenia, że ktoś na to czeka. Po telefonie z fundacji okazało się, że biorcą jest 37 letni mężczyzna ze Słowacji. Niesamowita chwila, przytuliliśmy się z żoną i stwierdziliśmy, że być może On ma też rodzinę, dzieci, które na Niego czekają i martwią się o Niego.

Z całego serca chciałbym, żeby się wszystko udało, jeżeli trzeba by było zrobić to jeszcze raz, bez namysłu, bez wahania, bez zastanowienia - TAK!

Po opisaniu mojej krótkiej historii, chciałbym podziękować całej Fundacji DKMS, personelowi Szpitala Klinicznego Oddziału Hematologii i Transplantacji Szpiku w Poznaniu, Pani Dr hab. med. Lidii Gil, Pani Pielęgniarce Oddziałowej Iwonie Przwoźnej oraz Pani Grażynie, która przeprowadzała pobieranie komórek. Cała organizacja, pobyt w hotelu, kontakt ze wszystkimi jest na najwyższym poziomie.

Z całego serca zachęcam wszystkich do pozostania dawcą komórek! My też kiedyś możemy potrzebować pomocy. Takie wydarzenie jest jedną z najpiękniejszych chwil w moim życiu.