Fundacja DKMS i marka Red Rubin jednoczą siły w walce o zdrowie pacjentów z nowotworami krwi.

8 Czerwiec 2018

Fundacja DKMS i marka Red Rubin jednoczą siły w walce o zdrowie pacjentów z nowotworami krwi. W tym celu została przygotowana specjalna kolekcja biżuterii, z której 25% dochodu jest przeznaczone na pokrycie kosztów rekrutacji potencjalnych dawców szpiku. Nabywając biżuterię ze specjalnej kolekcji pomagasz Fundacji DKMS realizować cele statutowe.

Ambasadorkami współpracy pomiędzy Fundacją DKMS a Red Rubin są dwie Magdy. Jedna Magda jest faktycznym Dawcą - oddała szpik i uratowała życie 16- letniej dziewczynie, a druga Magda jest wolontariuszką Fundacji DKMS i dotychczas zorganizowała Dni Dawcy Szpiku podczas których zarejestrowało się już ponad 300 potencjalnych dawców szpiku. Obie Magdy są zaangażowane w misję Fundacji DKMS i swoim przykładem zachęcają do wsparcia i propagowania idei dawstwa szpiku. Fundacja DKMS rocznie rejestruje ponad 200 000 nowych potencjalnych dawców szpiku, co znacząco zwiększa szanse pacjentów potrzebujących przeszczepienia na zalezienie niespokrewnionego Dawcy. Fundacja pokrywa w koszty rejestracji osób, które chcą dołączyć do grona potencjalnych dawców. Koszt zrekrutowania jednej osoby wynosi 180 złotych, dlatego niezwykle ważne jest pozyskanie wsparcia od firm.

Na świecie co 35 sekund, a w Polsce co godzinę, ktoś dowiaduje się, że ma białaczkę lub inny nowotwór krwi. Tę diagnozę słyszą rodzice małych dzieci, młodzież i dorośli. Bez względu na wiek – każdy może zachorować. Na szczęście każdy może również pomóc. Dla wielu chorych jedyną szansą na życie jest przeszczepienie szpiku od dawcy niespokrewnionego. Jedynie 25% Pacjentów może znaleźć swojego „bliźniaka genetycznego” w rodzinie, pozostałe 75% potrzebuje pomocy Dawców niespokrewnionych. O przeszczepieniu decyduje zgodność cech tkankowych, których jest ponad 13 000 i mogą występować w milionach kombinacji. To właśnie sprawia, że poszukiwania są tak trudne. Na całym świecie jest ponad 30 milionów potencjalnych dawców szpiku, ale w Polsce nadal co 5 pacjent nie znajduje swojego „bliźniaka genetycznego”, dlatego tak ważne jest, aby rejestrowało się jak najwięcej osób.