Laura Kiermasch - HISTORIA DAWCY KOMÓREK MACIERZYSTYCH

19 Grudzień 2018

Każdy człowiek ma gdzieś na świecie swojego „genetycznego bliźniaka”. Niestety mój bliźniak dowiedział się, że bardzo ciężko zachorował. Mając 17 lat zarejestrowałam się w fundacji DKMS w Niemczech - bo tutaj mieszkam, a w wieku 18 lat dostałam wiadomość, że moje komórki macierzyste są identyczne z komórkami biorcy. Dowiedziałam się, że jestem jedyną osobą, która może mu dać szanse na nowe życie. Tylko dzięki mojej rejestracji ktoś inny może przeżyć. To było cudownym przeżyciem, jak otrzymałam ten list. 

Dlatego jest to bardzo ważne, żeby się każdy zarejestrował, bo gdzieś na świecie może ktoś czekać na ciebie i właśnie ty możesz być jego jedyną szansą na przeżycie.

Jest to przecudowne uczucie, mając świadomość, że uczyniło się tak mało, a komuś dało się szanse na drugie życie.

save a life.