Marcin Lewandowski

27 Kwiecień 2015

Mam na imię Marcin i mieszkam w Jeleniej Górze. Zarejestrowałem się jako potencjalny dawca w Lubinie gdzie była prowadzona akcja w jednej z galerii handlowych. Już miałem wychodzić, ale zobaczyłem punkt rejestracyjny i w jednej chwili poczułem, że muszę podejść i się zarejestrować.

Po niecałym roku otrzymałem telefon z fundacji. Radość była ogromna.

W moim przypadku został pobrany szpik w znieczuleniu ogólnym. Nic nie bolało, a uczucie, że można komuś pomóc w ten sposób BEZCENNE.

Zachęcam wszystkich do rejestracji.