Mateusz Sierdziński

2 Styczeń 2017

Dwa lata temu, dzięki jednej z akcji Fundacji DKMS, zostałem potencjalnym dawcą szpiku. We wrześniu zadzwonił pierwszy telefon. Musiałem udać się na pobranie krwi by potwierdzić 100-procentową zgodność z Biorcą. Następnie byłem zmuszony czekać kilka tygodni, po czym otrzymałem zaproszenie na badania wstępne. W klinice czekał na mnie cały sztab ludzi, a także obsługa wspaniałych Pań doktor. Kilka godzin badań, cała procedura i wszystko było jasne... Jestem dawcą!

Pobranie komórek macierzystych zakończyło się wzorową ilością i jakością komórek. Aktualnie pozostało tylko oczekiwanie na wiadomość czy brat bliźniak ma się dobrze.

Dziękuję bardzo Fundacji DKMS za możliwość podarowania drugiego życia potrzebującemu, a klinice za wspaniałą opiekę i obsługę.