Żaneta Pietrzyk

Oddałam komórki macierzyste w październiku 2016r. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam pomóc mojemu bliźniakowi genetycznemu.

Cały zabieg odbył się bardzo sprawnie, a lekarze i pielęgniarki to bardzo mili i profesjonalni ludzie, którym bardzo dziękuje za mile spędzony czas.

Mam nadzieje, że biorca wyzdrowieje i kiedyś się spotkamy.

Apeluję do wszystkich, zapisujcie się do DKMS, to wcale nie boli, a uczucie po pobraniu jest nie do opisania.