Łukasz Garlicki

28 Luty 2018

Wiele lat temu koleżanka namówiła mnie na rejestrację jako potencjalnego dawcy komórek macierzystych. Pomyślałem dlaczego nie, przecież to nic nie kosztuje. Od tego czasu minęło sporo … w międzyczasie uczestniczyłem kilkukrotnie jako wolontariusz podczas dni rejestracji potencjalnych dawców, całkowicie nie myśląc czy mam swojego bliźniaka. Ale skoro z Fundacji nikt się nie odzywa to chyba nie mam.

Wszystko zmieniło się w 2016 roku. Pamiętam jakby to było wczoraj, wróciłem po pracy do domu, jem obiad i cisze przerywa telefon z nieznanego mi numeru – pomyślałem znów jakieś usługi chcą mi wcisnąć… w słuchawce głos miłej Pani – „dzwonię z Fundacji DKMS. Znalazł się genetyczny bliźniak dla Pana. Czy podtrzymuje Pan swoje zdanie na temat oddania komórek? Bez zastanowienia odpowiedziałem TAK.  Co czułem w tym momencie? Wewnątrz siebie poczułem mega moc i radość, w końcu mogę pomóc komuś kto bardzo potrzebuje mojej cząstki.

Później wszystko potoczyło się bardzo szybko, badania krwi wyniki… Rezerwacja na 3 miesiące… Oczekiwanie na decyzje lekarzy było koszmarne… Kolejne dni mijały, a z Warszawy cisza… Nastał początek kwietnia, otrzymuje maila że stan Biorcy niestety uniemożliwił przeszczep. W głowie już czarne myśli … Nastał sierpień 2017 roku, kolejny telefon z Fundacji, a ja bez zastanowienia po raz kolejny powiedziałem TAK.

Teraz już tylko badania w klinice i nadszedł ten cudowny czas. Dzień przed pobraniem udałem się do Krakowa.  Pobranie nastąpiło z krwi obwodowej. Zabieg trwał 5,5 godziny. Od samego rana byłem niezmiernie radosny, w klinice troskliwa opieka Pielęgniarek, co czuje, czy nie jest mi słabo? Ależ absolutnie – odpowiedziałem, rozpiera mnie energia!!! Po zabiegu czułem się jak bohater. Później otrzymałem informację kim jest mój bliźniak – 21 – letni Obywatel jednego z krajów europejskich.

Postanowiłem od tego dnia bardziej zaangażować się w działanie … Mam na swoim koncie już organizację dnia Dawcy. Głośno mówiąc o dobru jakie tworzy Fundacja.

Nie bójcie się tego co mówią ludzie, którzy gdzieś słyszeli, że to boli. Zaufajcie nam, Dawcom! Pomożesz? Bo możesz - masz to w genach!