Historia Dawcy

Fabian Szakała - historia dawcy komórek macierzystych

15 Kwiecień 2020

Po ukończeniu jednego z Runmageddonów podjąłem dosyć spontaniczną decyzję o zapisaniu się do fundacji DKMS jako potencjalny dawca szpiku. Nie wiem czemu wcześniej tego nie zrobiłem, może z lenistwa, może trochę ze strachu.
 
Jak już się zapisałem to i tak myślałem, że pewnie nie będę potrzebny, bo kilku moich bliskich jest od dawna zapisanych i jeszcze do nikogo nie zadzwonili. Jednak już po kilku miesiącach dostałem maila, że będę potrzebny, że jest osoba, która potrzebuje moich komórek macierzystych. Szok był duży jednak ani chwilę się nie wahałem. Od pierwszej rozmowy z osobami z fundacji wszystko było załatwianie bardzo sprawnie. Po badaniach wstępnych i zastrzykach nadszedł finał naszych starań, czyli pobrania szpiku z krwi obwodowej, który widać na zdjęciu. Było jak na pobraniu krwi tylko troszkę dłużej. Po wszystkim mogę jedynie dodać, że ze szpitala wyszedłem z wielką dumą i zaciśniętymi kciukami za mojego biorcę.

Ty też tak możesz!

To takie proste, a Ty, dzięki temu, możesz podarować komuś życie