Historia Dawcy

Iweta Szajczyk - historia dawcy komórek macierzystych

27 Czerwiec 2019

Mam nadzieję będzie, że moja historia choć dla jednego z Was motywacją do zarejestrowania się w bazie fundacji DKMS! Decyzja którą podjęłam 7 lat temu, aby się zarejestrować była świadoma z czym wiąże się moja decyzja, lecz miałam nadzieję iż mój bliźniak jest zdrowy.
Pod koniec listopada zeszłego roku dostałam wiadomość o wstępnej zgodności i pytaniem czy nadal jestem chętna aby pomóc. Oczywiście odpowiedź była na TAK!
 
I tak zaczęła się walka o zdrowie mojego bliźniaka. Nie było dnia abym o nim nie myślała, tym bardziej że po wstępnych badaniach dowiedziałam się ze stan się pogorszył i musimy poczekać.
 
Niecierpliwie czekałam na telefon...  zadzwonił pod koniec stycznia, stan się poprawił i mamy zgodę na przeszczep. Bez żadnego wahania stawiłam się na kolejne badania. Otrzymałam zastrzyki które miały pomóc na dalszym etapie przeszczepu, gdyż oddawałam z krwi obwodowej. Niestety mój organizm znosił dość opornie, jednak pomimo tych niedogodności wiedziałam, że walczę o życie dla kogoś. Zbiorka trwała dwa dni. Po wyjściu z szpitala, otrzymałam telefon z Fundacji. Pomogłam mężczyźnie z Polski! Trzymam mocno kciuki za Niego i jego walkę o zdrowie.
 
Oddanie szpiku nic nie boli, więc nie ma się czego obawiać. Organizacja i koordynacja całego procesu przez Fundację DKMS wspaniale zorganizowana! Ogromne podziękowania dla personelu Fundacji i opieki szpitala w który się znajdowałam.

Satysfakcja i ogromne wzruszenie towarzyszyły mi w tym czasie.

Zachęcam do rejestracji to dla nas niewiele, a dka kogoś to szansa na nowe życie!