Historia Dawcy

Kazimierz Rokicki - historia dawcy komórek macierzystych

10 Wrzesień 2019

Cześć mam na imię Kazik jestem strażakiem ochotnikiem OSP. Moja historia z DKMS rozpoczęła się w 2016 roku od rejestracji do której mnie zainspirowała koleżanka Ewa, która także jest zarejestrowana w bazie dawców i była dawcą. Po około trzech latach zadzwonił telefon z zapytaniem czy nadal jestem gotowy żeby pomóc komuś oddając szpik.
 
Oczywiście bez większego zastanowienia się zgodziłem, bo zawsze jestem chętny do pomocy. Zgłosiłem się na wstępne badania, które były pozytywne, ale niestety musiałem czekać na oddanie szpiku dlatego żeby stan zdrowia mojego genetycznego bliźniaka się poprawił. Za kilka miesięcy ponownie zadzwonił telefon z zapytaniem czy chcę nadal pomóc. Odpowiedź oczywiście brzmiała że tak. Więc poddałem się dalszym badaniom kompleksowym, które potwierdziły że można pobrać szpik i dać szansę na powrót do zdrowia dla pacjenta z Niemiec.
 
Kilka dni przed pobraniem, które odbyło się we wrześniu przyjmowałem zastrzyki z czynnikiem wzrostu komórek macierzystych. To nic nie boli, zachęcam do rejestracji w bazie DKMS. Uczucie, że dajesz komuś szansę na powrót do zdrowia jest nieocenione.
PS. Bardzo chciałbym podziękować pracownikom kliniki w szczególności  Bożenie i Asi.
Kazimierz, dawca komórek macierzystych