Historia Dawcy

Klaudia Glinkowska - historia dawczyni komórek macierzystych

1 Październik 2020

W kwietniu tego roku dowiedziałam się, że mój bliźniak genetyczny potrzebuje mojej pomocy, byłam zaskoczona ponieważ do bazy dawców szpiku zarejestrowałam się w październiku 2018. Po przeczytaniu maila, zadzwoniła do mnie Pani z fundacji DKMS która poinformowała mnie o całej procedurze. Zgodziłam się bez wahania!
 
Badania wstępne były jeszcze w tym samym miesiącu. Kiedy dowiedziałam się, że mogę pomóc był czas epidemii jednak nie przestraszyłam się, wiedziałam że fundacja jak i klinika są bardzo dobrze przygotowane i wszelkie środki ostrożności zostaną zachowane. W maju przeszłam badania kwalifikacyjne. Okazało się, że jestem zdrowa i to co wydawało się nierealne stawało się realne coraz bardziej. Pod koniec maja zaczęłam dostawać zastrzyki na wzrost komórek macierzystych. 
 
W pierwszym tygodniu czerwca SIĘ UDAŁO!!! URATOWAŁAM ŻYCIE MĘŻCZYŹNIE Z Niemiec! JESTEM SZCZĘŚLIWA!! To NIE jest tylko piękny sen! 
Pobranie komórek odbyło się z krwi obwodowej trwało 5h 5minut. Czas od badań do pobrania zleciał bardzo szybko, bez bólu, z odrobiną stresu lecz bez strachu. Cóż mogę dodać, jest to niesamowicie piękne uczucie, radość której nie da się opisać. Życzę każdemu żeby mógł przeżyć coś tak pięknego. 
 
Chciałabym bardzo podziękować klinice w Poznaniu za przemiły i profesjonalny personel. Koordynatorkom z fundacji DKMS za wszystkie informacje. I najważniejsze to mojej całej rodzinie i przyjaciołom za ogromne wsparcie i trzymanie kciuków!