Historia Dawcy

Łukasz Salecki - historia dawcy komórek macierzystych

10 Wrzesień 2019

Moja przygoda z DKMS zaczęła się od rejestracji w bazie dawców jesienią 2017 roku. Była to świadoma decyzja, choć nie przypuszczałem, że telefon kiedykolwiek zadzwoni. Niedługo po tym w szkole organizowaliśmy #KOMÓRKOMANIĘ, podczas której rejestrowaliśmy potencjalnych dawców krwiotwórczych komórek macierzystych. Jako wolontariusz cieszyłem się z każdej nowo zapisanej osoby. O działalności DKMS rozmawiałem potem również z kimś bardzo mi bliskim. Namawiałem do rejestracji.
Co za cudowny zbieg okoliczności, gdy właśnie następnego dnia dostałem telefon z informacją, że gdzieś na świecie jest osoba, która mnie potrzebuje, osoba, która jest moim genetycznym bliźniakiem! Serce zaczęło mi bić jak szalone.  Z jednej strony ogarnęła mnie niesamowita radość, a z drugiej obawiałem się, czy wszystko się uda. Od razu potwierdziłem swoją gotowość do działania i przystąpiliśmy do dalszych procedur.
 
Nie wszystko jednak okazało się być takie proste. Najpierw zły stan pacjenta, potem konieczność przeniesienia badań. Dopiero po około pięciu miesiącach klinika ustaliła datę przeszczepu i wybrała metodę - pobór komórek z krwi obwodowej. Przygotowywałem się do tego, przyjmując przez cztery dni przed zabiegiem zastrzyki z czynnikiem wzrostu.
 
W końcu nadszedł dzień pobrania, który zapamiętam do końca życia. W głębi duszy czułem, że robię coś dobrego, choć chyba nie byłem tego jeszcze w pełni świadomy! Teraz już jestem i  wiem, że podarowałem komuś szansę na życie! Moja bliźniaczka genetyczna okazała się być Francuzką. Trzymam za nią kciuki i z całej siły wierzę, że się uda, że wygra tę walkę.
Dlaczego dzielę się tą historią? Chcę Was przekonać, zachęcić do rejestracji w bazie potencjalnych dawców szpiku i komórek macierzystych! Może to właśnie na CIEBIE ktoś czeka? Może czyjeś życie leży właśnie w TWOICH rękach? Dla nas to poświęcenie chwili, a dla innych szansa na życie. Wyobrażacie to sobie? 

Nie zwlekajmy z pomocą! To niesamowite uczucie - uratować komuś życie!