Przejdź do usługi Twój e-pit na portalu Ministerstwa Finansów. Aby przekazać 1,5% Fundacji DKMS wyszukaj na liście OPP Fundację DKMS lub skopiuj numer KRS: 0000 318 602
Irenka ma półtora roku i w domu jest najmłodsza. Nasza maskotka drużyny. Ta, która woła na Jerzyka „Jeje”, na Mariankę „Niania”, i która potrafi sprawdzić, czy da się jeździć na wszystkim: na pudle po klockach, łazienkowym krzesełku, a nawet stojaku od kroplówki.
Ma swój mały świat - książeczki ze zwierzątkami, naklejki, zabawy z rodzeństwem i kocyk-jednorożec, na który mówi „Ni”. Bez niego nie ma spania, ani ukojenia, kiedy robi się trudno.
Dziś „Ni” jest z nią w szpitalu.
Jeszcze niedawno myśleliśmy, że jesteśmy zwyczajną, szczęśliwie zabieganą rodziną. Taką, która planuje wakacje i próbuje wieczorem zebrać wszystkich na jednej kanapie.
Tłumaczyliśmy sobie, że przecież uczy się chodzić, wszędzie się wspina, upada, że przecież dzieci tak mają. Pewnego dnia do objawów dołączyły gorączka i wymioty. Pojechaliśmy do szpitala na badania, z których nie wróciliśmy już do domu.
Karetka zawiozła nas prosto na onkologię. W pierwszych dniach usłyszeliśmy diagnozę: ostra białaczka szpikowa.
Nie pamiętamy wielu faktów z tamtego momentu. Pamiętamy myśl, że na oddziale jest tyle dzieci, a teraz jesteśmy tu i my.
Od tamtego dnia uczymy się nowego życia. Takiego, w którym mama znika z pracy z dnia na dzień i nie ma nawet szansy wyjaśnić swoim pacjentom, dlaczego. Takiego, w którym trzeba przerwać wymarzone studia. Takiego, w którym tata po pracy przyjeżdża do szpitala, starsze dzieci tęsknią, babcie dojeżdżają z innych miast, ciocie zmieniają się wieczorami, a my nigdy do końca nie wiemy, kto dziś nocuje w domu.
Wszystko da się jakoś zorganizować.
Najtrudniej zorganizować tęsknotę.
Tęsknimy za byciem razem, za zwykłym pytaniem: „jak minął dzień?”, za kanapą po szkole, za planowaniem wakacji. Za codziennością, która kiedyś wydawała się oczywista, a której wtedy nie docenialiśmy.
Irenka jest po kolejnych cyklach chemioterapii. Leczenie trwa, ale wiemy już, że do wyzdrowienia potrzebuje przeszczepienia szpiku. To kolejny, niezbędny etap. Mimo że ma dwoje zdrowego rodzeństwa, nikt z naszej rodziny nie jest dla niej zgodnym Dawcą. Dlatego czekamy Dawcy niespokrewnionego..
Kogoś, kto być może dziś wypije rano kawę, pójdzie do pracy, odbierze dziecko z przedszkola, odpisze na wiadomość, zrobi zakupy. Kogoś, kto nie wie jeszcze, że gdzieś w szpitalu mała dziewczynka z kocykiem „Ni” może potrzebować właśnie jego.
Może Ciebie.
Irenka jeszcze nie marzy - jest za mała. My marzymy za nią.
Żeby miała kiedyś szansę mieć własne marzenia.
Zarejestruj się jako potencjalny Dawca szpiku.
Mama Aleksandra, Tata Marcin
Potencjalnym Dawcą Szpiku może zostać każdy ogólnie zdrowy człowiek pomiędzy 18. a 55. rokiem życia i nieposiadający znacznej nadwagi. Wystarczy się zarejestrować i być świadomym swojego zobowiązania.
Udostępnij ten apel swoim przyjaciołom i rodzinie!





