Historia Dawcy

Ewa Kłosiewicz - Dawczyni komórek macierzystych

Cześć! Mam na imię Ewa i na co dzień pracuję jako pielęgniarka na Oddziale Przeszczepiania Szpiku. Ciekawy zbieg okoliczności, prawda?         

Ostatnia aktualizacja: 01.03.2021

Cześć! Mam na imię Ewa i na co dzień pracuję jako pielęgniarka na Oddziale Przeszczepiania Szpiku. Ciekawy zbieg okoliczności, prawda?
Do bazy dawców zapisałam się podczas akcji prowadzonej na mojej uczelni. Na telefon czekałam 2 lata, zadzwoniła do mnie Pani z fundacji DKMS z informacją, że znalazł się mój bliźniak genetyczny, który potrzebuje pomocy. Od razu zgodziłam się na zostanie dawcą
i byłam bardzo szczęśliwa z tego powodu! W ciągu dwóch miesięcy brałam udział w badaniach, aby potwierdzić zgodność i moją możliwość bycia dawcą.
Zakwalifikowałam się do oddania komórek macierzystych z krwi obwodowej, w związku z tym musiałam przyjmować czynnik wzrostu w zastrzykach przez 4 dni.


Pobranie komórek macierzystych nic nie bolało, trwało około 5 godzin, w ciągu których obejrzałam kilka odcinków ulubionego serialu. Wszystko odbyło się w towarzystwie bardzo miłych Pań Pielęgniarek, którym bardzo dziękuję za opiekę!
Teraz bardzo mocno trzymam kciuki za moją bliźniaczkę genetyczną, jestem z Tobą!
Chciałabym również podziękować wszystkim moim bliskim za wsparcie i bycie razem ze mną cały czas.
Jako pielęgniarka chcę pomagać ludziom nie tylko w pracy, ale także poza nią. Zachęcam wszystkich do zarejestrowania się w Bazie Dawców Fundacji DKMS na www.dkms.pl/zostan-dawca-szpiku, to naprawdę nic nie boli, a można podarować komuś szansę na życie!

Ty też możesz uratować komuś życie!