Historia Dawcy

Mariusz Stański - historia dawcy szpiku

7 Czerwiec 2019

Hej, opowiem Wam moją historię, pewnie jedną z wielu o jakich już czytaliście, ale do rzeczy. 
O fundacji dowiedziałem się przez internet, tych informacji było tak dużo, że postanowiłem zagłębić się bardziej w temat i zobaczyć o co chodzi z tym pomaganiem. Dowiedziałem się, że ogromna ilość osób na świecie choruje, a ja mogę komuś pomóc. Po krótkim zastanowieniu postanowiłem się zarejestrować i zamówić pakiet celem pobrania wymazu, wszytko przebiegło ekspresowo.
Jakiś czas temu, otrzymałem telefon z fundacji, że prawdopodobnie, mogę uratować komuś życie, nie było nad czym się zastanawiać, umówiliśmy termin badań i ewentualnego pobrania, u mnie było to pobranie z talerza kości biodrowej. Cała procedura przebiega sprawnie, najgorszy moment, był wtedy, gdy po badaniach lekarz miał wątpliwości, czy moje zdrowie pozwoli, na to abym był dawcą, serio, to najgorsze uczucie, gdy wiesz, że jesteś tą jedyną, tak bardzo ważną osobą, która może pomóc, a zaraz może to wszystko się zakończyć fiaskiem.
Na szczęście, po dodatkowych badaniach okazało się, że obawy były niepotrzebne i przystąpiłem do pobrania. Dzisiaj jestem już po, czekam i wierzę, że część mnie, właśnie ratuje mojemu małemu bliźniakowi życie. Jeżeli jeszcze się zastanawiasz nad tym, czy powinieneś się znaleźć w bazie dawców, podpowiem, powinieneś i to jak najszybciej. Gdyby w taki sposób, każdemu na świecie można było pomóc, świat byłyby wspaniały... A skoro nie można wszystkim, to warto próbować pomóc choć jednej osobie !